Nasza drużyna na Instagramie

Instagram luczniczkabydgoszcz

Zimny prysznic w Zawierciu, zwycięża beniaminek

W meczu 24. kolejki na wyjeździe zmierzyliśmy się z drużyną Aluronu Virtu Warty Zawiercie. Po trzysetowym meczu lepszy okazał się beniaminek. 

Mecz rozpoczął się od wyrównanej gry punkt za punkt. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli gospodarze po skutecznym ataku ze środka Davida Smitha – 5:3. Po skutecznych akcjach Ananieva i Filipiaka udało nam się doprowadzić do remisu, jednak chwilę później zawiercianie wykorzystali nasze problemy w przyjęciu budując prowadzenie – 10:7. Czujna gra na środku siatki pozwoliła nam błyskawicznie odrobić straty – 11:11. Od tego momentu zespołu grały punkt za punkt, a liderem w ataku Łuczniczki był Bartek Filipiak – 13:14. Dopiero blok Sacharewicza, a potem jego as serwisowy wyprowadził nas na dwupunktowe prowadzenie – 16:14. Rywale nie dawali jednak za wygraną szybko odrabiając straty. W decydującym fragmencie seta sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie – 18:19, 21:19. Kiedy błąd popełnił Ananiev, o czas poprosił trener Bednaruk. Nie wybił on z rytmu dobrze serwującego Grzegorza Pająka – 23:20. Atak Boćka zakończył partię zwycięstwem Aluronu Virtu Warty Zawiercie.

Również drugi set miał wyrównany przebieg, chociaż cieniem na grze obu drużyn kładły się błędy w polu serwisowym – 5:5, 7:7. Po udanym ataku ze środka Sacharewicza, a potem Filipiaka wyszliśmy na prowadzenie, które zmusiło trenera rywali do wzięcia czasu. Podziałał on wyraźnie mobilizująco na zawiercian, którzy przy trudnej zagrywce Pająka zaczęli budować prowadzenie 12:10. Dobrej passy gospodarzy nie przerwała przerwa wzięta przez trenera Bednrauka. Siatkarze Łuczniczki cały czas nie potrafili znaleźć sposobu na zatrzymanie szalejącego w ataku Boćka – 15:13, 17:14. Pojedyncze skuteczne ataki Filipiaka nie odmieniły oblicza tego seta. Wciąż na boisku dominowali siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie, wykorzystując nasze problemy w przyjęciu 20:16. W końcówce serią ataków ze środka popisał się Smith – 21:16 i to gospodarze zwyciężyli w drugim secie. Błąd Bieńkowskiego zakończył partię.

Skuteczny atak Pataka odtworzył trzecią partię. W kolejnych akcjach obie drużyny zaczęły popełniać  proste błędy, co rzutowało na poziom meczu. As serwisowy Filipiaka, a potem atak po bloku Ananieva dał nam dwupunktowe prowadzenie  9:7. Od tego momentu zaczęliśmy grać znacznie pewniej w ataku, budując przewagę po akcjach Filipiaka i Sacharewicza – 9:12. Przy stanie 11:15 o czas poprosił trener gospodarzy. Po nim pewnie zaatakował Bociek, a Łuczniczka Bydgoszcz zaczęła seriami popełniać błędy, trwoniąc prowadzenie – 14:15. As serwisowy Boćka doprowadził do remisu po 16. W decydującym fragmencie seta graliśmy punkt za punkt, jednak ponownie dały o sobie znać błędy. W końcówce seta na środku siatki brylował Smith, a kiedy blokiem popisał się Swodczyk zawiercianie prowadzili już 23:21. Nie pomógł czas wzięty przez trenera Łuczniczki Bydgoszcz. Blok na Filipiaku zakończył trzeciego seta - 25:23. 

Aluron Virtu Warta Zawiercie – Łuczniczka Bydgoszcz 3:0
(25:22, 25:20, 25:23)

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Swodczyk, Bociek, Pająk, Smith, Patak, de Leon, Andrzejewski (libero), Koga (libero) oraz Marcyniak.
Łucniczka Bydgoszcz: Goas, Ananiev, Gorchaniuk, Filipiak, Sacharewicz, Jurkiewicz, Kowalski A. (libero) oraz Gryc, Sieńko, Bieńkowski.

2018-03-07:1 Napisane przez: redakcja

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z serwisu.

Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

rozumiem