Nasza drużyna na Instagramie

Instagram luczniczkabydgoszcz

AZS ponownie pokonany!

Drugi krok w kierunku utrzymania zrobiony. W trzech setach pokonaliśmy AZS Częstochowa i w rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzimy 2:0. 

Mecz rozpoczął się od wyrównanej gry, chociaż obie drużyny popełniały sporo błędów w polu serwisowym – 6:4. Mocne ataki Bartka Filipiaka i Mateusza Sacharewicza pozwoliły nam utrzymywać czteropunktowe prowadzenie – 11:7. Chwila dekoncentracji przy mocnym serwisie Patryka Szczurka sprawiła, że AZS zaczął odrabiać straty – 11:9. Nie pozwoliliśmy jednak rozwinąć skrzydła gościom i przy stanie 15:11 o czas poprosił trener Krzysztof Stelmach. Po nim częstochowianie sprawili nam dużo problemów, grając pewniej na środku siatki. Przy stanie 15:14 czas wziął szkoleniowiec Łuczniczki Bydgoszcz, aby uspokoić grę. Po nim sprytnym atakiem z lewego skrzydła popisał się Metodi Ananiev. W decydującym fragmencie seta dwa asy serwisowe na stronę rywala posłał Ananiev i ponownie „odskoczyliśmy” na kilka punków – 18:14. Nie pozwoliliśmy odebrać sobie zwycięstwa, wygrywając po błędzie AZS-u Częstochowa.

Drugiego seta otworzył atak ze środka Sacharewicza. W kolejnych akcjach toczyła się wyrównana gra – 4:4, a po bloku na Filipiaku AZS wyszedł na prowadzenie. Przy mocnej zagrywce Jeni Gorchaniuka szybko odzyskaliśmy przewagę na boisku – 10:7. W dalszej części seta kontrolowaliśmy przebieg gry, grając znacznie pewniej w ataku. Serwis Sacharewicza rozbił częstochowskie przyjęcie i nasza przewaga wynosiła już 6 punktów. W końcówce częstochowianie nie mogli przebić się przez blok Ananieva i Jurkiewicza, dodatkowo seriami popełniając błędy – 23:12. Potrójny blok zakończył tego seta pewnym zwycięstwem Łuczniczki Bydgoszcz – 25:14.

Od mocnego uderzenia rozpoczęliśmy trzeciego seta, prowadząc po ataku Ananieva 4:0. Ataki ze środka M’Baye sprawiły, że częstochowianie znacznie odrobili straty, zbliżając się na punkt- 6:5. Po błędzie w ataku Gorchaniuka, a potem asie serwisowym Rećko goście wyszli na prowadzenie – 7:8. Szybko jednak odrobiliśmy straty, ale przez dłuży czas toczyła się wyrównana gra – 10:10, 11:12, głównie dzięki punktowym atakom Mańko. Atak w antenkę Ananieva sprawił, że o czas poprosił trener Jakub Bednaruk – 11:13. Po nim zmniejszyliśmy liczbę własnych błędów, wyrównując wynik – 15:15. Wciąż jednak toczyła się wyrównana gra – 17:17, a na boisku w roli libero pojawił się Kacper Bobrowski. W końcówce seta na prowadzenie wyszli częstochowianie, obijając nasz blok – 19:20. Seria punktowych bloków pozwoliła nam odzyskać prowadzenie 24:21. Blok Jurkiewicza zakończył niedzielny mecz.

Łuczniczka Bydgoszcz – AZS Częstochowa 3:0
(25:18, 25:14, 25:21)

Łuczniczka Bydgoszcz: Goas, Ananiev, Gorchaniuk, Filipiak, Sacharewicz, Jurkiewicz, Kowalski A. (libero) oraz Bobrowski (libero), Gryc,
AZS Częstochowa: Rećko, Siwicki, Bućko, Stolc, M’Baye, Szczurek, Koziura (libero) Macheta (libero) oraz Mańko, Magnuszewski.

2018-04-29:1 Napisane przez: redakcja

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z serwisu.

Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

rozumiem